Kasia
Przez pierwszą połowę mojego życia czułam się jak zamknięta w puszce sardynka. Na zajęciach jogi dokonał się we mnie przewrót kopernikański, bo poczułam się na nich tak, jakbym odkryła nie tylko, że ziemia jest okrągła, ale też, że morski horyzont wypełniony jest ławicą wolnych sardynek, a puszki zastąpiły kolorowe maty.
Dzięki jodze zrozumiałam, że moja tożsamość wpisana jest w mobilność, siłę i elastyczność mojego ciała. I tak przez 12 lat joga była dla mnie wręcz doświadczaniem miłosnym - bliskości samej ze sobą, odzyskiwaniem świadomości, przestrzeni i mocy w ciele poprzez pogłębiony oddech i nieustającą kreację nowych synaps. Odeszłam od zawijania cielesnego doła i ruchomego automatyzmu. Zastąpiłam blokady i sztywność bolącym szczęściem - palącymi mięśniami, zakwasami i rozciąganiem rachitycznych i zdrewniałych pleców.
Joga od zawsze była dla mnie formą odtwarzania zaginionego świata, w którym bogactwo łączy się z wielką hojnością.
Teraz cieszę się, że po tylu latach życia z jogą, czuję się w moim ciele komfortowo. Warto było.
Drugą wielką zmianą w moim życiu było odkrycie, że zaczęłam się cieszyć z uczenia jogi. Bardzo lubię tę pracę.
Świat jogi jest trochę idealizowany, jakby to była kraina samych wygimnastykowanych greckich herosów, ale to tylko obrazki. W rzeczywistym, przyziemnym świecie joga jest dla każdego, kto chciałby ją praktykować. W pewnym sensie dla tych, którzy jogę praktykują, jest tak samo istotna, a zarazem naturalna jak spożywanie posiłków czy spanie.
Prowadzę jogę, na której stosuję pomoce jak klocki, wałek, krzesło i pasek. Ponieważ kilka lat uczęszczałam na zajęcia jogi Iyengara prowadzone przez Katarzynę Pekę, która wywarła na mnie ogromny wpływ. Również ważne jest dla mnie pogłębianie świadomości oddechu przez flow movement charakterystyczny dla Vinyasy. Posiadam certyfikat instruktorski, który uzyskałam w Namaste pod kierunkiem Ulli Wilczyńskiej Kalak.
Ciągnąc metaforę sardynki, joga jest nauką pływania, też nauką bycia poza puszką. Jak każda umiejętność, stała się dla mnie czymś oczywistym, dlatego zaczęłam poszukiwać nowych form jogowej ekspresji i w 2021 zrobiłam kurs instruktorski Shakti Dance, która to joga jest połączona z tańcem. Staram się poszerzać horyzonty, ale też zawsze powracam do dokształcania się w tym, co najbardziej w jodze fundamentalne, co pogłębia i pozwala sardynkom na bezpieczne nurkowanie.